Ładowanie...
comic-books-382534_1280

Czy komiksy są jeszcze popularne?

Dlaczego mało kto dziś czyta komiksy? Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, jednak zawężenie rzeszy odbiorców jedynie do nielicznej grupy fanów jest niezaprzeczalne. Zacznijmy od tego, że komiksy towarzyszą nam już od dawna, być może nie tak długo jak książki, jednak już dobrych kilka dekad ludzie mają okazję rozluźnić się przy obrazkowych opowiadaniach. Przez ten czas najbardziej komercyjne były te o superbohaterach, a co najzabawniejsze, ci, którzy pojawiali się w pierwszych wydaniach, prawie sto lat temu, nadal są najpopularniejszymi fikcyjnymi postaciami. Przez ten czas podchodzono do nich z każdej strony, aranżowano wielokrotnie na rozmaite sposoby, stwarzano alternatywne uniwersa, ponieważ czytelnicy chcieli dalszych przygód ulubionych bohaterów.

W końcu wszelkie tematy się wyczerpały, zaczęto wydawać albo w niesmaczny sposób kontrowersyjne, albo skrajnie bezsensowne adaptacje, wszyscy mieli już tego dosyć. W sytuacji, gdzie oryginalnymi odbiorcami były dzieci, a w szczególności chłopcy w wieku od ośmiu do czternastu lat, nawet jeśli znalazł się jakiś pełnoletni fan, raczej nie chciał pokazywać się publicznie z takim komiksem w ręku. Kiedy chcąc zyskać nową grupę potencjalnych nabywców, komiksy zaczęto sprowadzać na bardziej poważny i mroczny ton, cały biznes strzelił sobie w kolano, gdyż oburzone matki mniej przychylnie spoglądały na dotychczas niewinnie wyglądające tomiki kupowane przez ich dzieci. Dziś bardzo mało kto faktycznie kupuje te opowiadanka na papierze, renesansem dla komiksów stał się internet, a dokładniej strony umożliwiające przeglądanie ich w sieci, nawet na urządzeniach mobilnych. Wydanie swojej pracy w internecie jest zdecydowanie łatwiejsze i tańsze niż drukowanie jej, więc umożliwiło to debiut o wiele mniejszym studiom i artystom, którzy wprowadzili świeży powiew na rynek, rozszerzając znacznie jego możliwości. Komiksów używa się często jako bonusowej zawartości aby opowiedzieć szczegóły historii przedstawionych w filmach, książkach czy serialach, przyciągając do nich jednocześnie grupy osób nieobeznanych dotąd z realiami białych dymków zawierających tekst. Ponad to, niektóre tytuły odniosły sukces na tyle duży, że na ich podstawie właśnie podjęto się produkcji wspomnianych wcześniej filmów i seriali, a nawet gier komputerowych, co świadczy o tym, że dobre historie można opowiedzieć nawet za pomocą prostych i mniej wyrafinowanych środków przekazu, nie trzeba wartych milionów dolarów animacji lub sławnych aktorów aby zabawić odbiorcę.

Dodaj komentarz